Najchętniej jem to co polskie, tradycyjne, co w dzieciństwie jadłam na co dzień.
Mimo, iż miałam tylko kilka ulubionych potraw, dziś wracam nawet do tych smaków, które pojawiały się w domu, choć ja do ich jedzenie się przymuszałam. Teraz tworzę ich własną wersję.
Uwierzcie mi, kiedy nad moją głową zbierają się chmury, na poprawę samopoczucia wybiorę ''schabowego'' z purée ziemniaczanym i mizerią.
Figa. Główna bohaterka dania, najczęściej pojawiają się w naszej kuchni w wersji wytrawnej.
Tu w towarzystwie króla witamin
Uwierzcie mi, kiedy nad moją głową zbierają się chmury, na poprawę samopoczucia wybiorę ''schabowego'' z purée ziemniaczanym i mizerią.
Jednak są dni kiedy nabieram ochoty na coś innego, odkrywczego.
Minimum składników, maksimum smaku i trochę egzotyki. Tak bym opisała tą potrawę.
Figa. Główna bohaterka dania, najczęściej pojawiają się w naszej kuchni w wersji wytrawnej.
Tu w towarzystwie króla witamin
i bezglutenowego makaronu.
Do tego lekka słodycz miodu i charakterystyczny smak octu balsamicznego.
Do tego lekka słodycz miodu i charakterystyczny smak octu balsamicznego.







