Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pigwowiec. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pigwowiec. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 4 grudnia 2012

Galaretka pigwowo-jabłkowa z wanilią...


W tym roku miałam za mało owoców pigwowca żeby tylko z nich zrobić galaretkę na zimę.
Zrobiłam więc pół na pół z jabłkami dodając ziarenka wanilii...
Wyszła cudowna ...
Jeśli nie macie gdzie kupić lub zerwać pigwowca, możecie galaretkę zrobić z samych jabłek...
Potem wykorzystajcie ją do popołudniowej herbaty razem z kruchymi ciastkami lub do smarowania delikatnych  naleśników...
Taka galaretka to też pyszny prezent na Mikołajki lub Święta...
Zrobienie jej jest naprawdę proste.














Składniki:   1 kg owoców pigwowca, 1 kg jabłek,
                  70 dag cukru na 1 litr soku, 1 laska wanilii,

Przygotowanie
Owoce umyj, pokrój razem ze skórką i gniazdami nasiennymi. Włóż owoce do garnka, wlej 3 szklanki wody i gotuj około 30 minut, mieszając co jakiś czas, do momentu, aż się całkowicie rozgotują. Po upływie tego czasu owoce wraz z sokiem przelej do sitka położonego na dużej misce i wyłożonego płócienną ściereczką. Pozostaw na kilka godzin aż cały sok ścieknie. Można delikatnie pod koniec wycisnąć owoce, jednak niezbyt mocno, żeby sok pozostał klarowny. Do soku dodaj cukier, ziarenka z całej laski wanilii i gotuj ponownie 30 minut. Gotująca się galaretkę należy często mieszać.
Jak sprawdzić czy galaretka ma dobra konsystencję? Wylejcie na talerzyk odrobinę i poczekajcie chwilę, aż zgęstnieje. Jeśli będzie za mało gęsta dodajcie więcej cukru, chociaż powinna Wam wyjść idealna.
Co zrobić z gotową galaretką? Ja przelewam jeszcze gorącą do wyparzonych słoików i przechowuję jak inne przetwory. Możecie również wylać do niewysokiego naczynia. Jak ostygnie i stężeje w lodówce, pokroić na kawałki.

Smacznego !






środa, 14 marca 2012

Konfitura z pigwy...

Właściwie w kuchni używam owoców pigwowca nie pigwy. Dla niektórych obie nazwy brzmią pewnie egzotycznie, ale popularność tych roślin jest bardzo duża. Owoce pigwowca zawierają dużo witaminy C i pektyny, nadają się świetnie na przetwory, oczywiście z dodatkiem dużej ilości cukru, gdyż są bardzo kwaśne i cierpkie. Moje ulubione produkty z pigwowca to właśnie owa konfitura, galaretka i oczywiście nalewka... Nasz dziadek robił sobie miksturę na przeziębienie właśnie z utartych owoców pigwowca wymieszanych z miodem... Trzymał to w lodówce w słoiczku i jadł 1 łyżeczkę dziennie...
Skąd biorę te owoce? Z ogrodu własnego i sąsiadów. Poszukajcie popytajcie, może gdzieś, ktoś na ryneczku to sprzedaje, może ma w ogrodzie i nie używa.  A jeśli macie możliwość uprawiania tej rośliny w przydomowym ogródku, trawniku, gdziekolwiek to zasadźcie sobie parę krzaków, wiosną przepięknie kwitną...
Konfiturę można użyć do bułeczek, naleśników lub po prostu zjeść łyżeczką...







Składniki:   1 kg dojrzałych owoców pigwowca (najlepiej zbierane w październiku), 
                  1/2 kg cukru, sok i otarta skórka z 1 cytryny

Przygotowanie:
Owoce umyć, przekroić na ćwiartki usunąć nasiona (najlepiej nasiona ususzyć i zasiać wiosną),  pokroić drobno. 
Z cukru i 250 ml wody ugotować syrop (można dodać ziarna wanilii). Pigwowce podgotować w wodzie z sokiem z cytryny, żeby zmiękły. Odcedzić, dodać do syropu, dodać skórkę z cytryny i rozgotować na miazgę. Jeśli się nie rozgotuje można zmiksować blenderem. Kiedy zgęstnieje i nabierze złotego koloru, gorącą konfiturą napełniamy uprzednio wyparzone słoiki, zamykamy dokładnie i na 5 minut stawiamy do góry dnem.

Smacznego !